Budynki i fundamenty – osuszanie

Dzisiaj wciąż budowlańcy potrafią napotykać na takie same trudności jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Mowa tu, oczywiście, o tak zwanych czynnikach niezależnych, najczęściej związanych z działalnością różnych nieprzewidywalnych i niemożliwych dla człowieka do opanowania żywiołów. Kiedy zatem ma się do czynienia z wielką tragedią, jaką jest nagłe wylanie rzeki, nie należy zapominać o ważnej czynności po ustąpieniu fali, jaką jest osuszanie budynków.

Najlepszym początkiem takich prac są podstawy, czyli osuszanie fundamentów. Wtedy, jeśli przeprowadzi się to prawidłowo, wielu przykrych skutków powodzi da się być może uniknąć. Gdy tylko zabiera się za nie właściwie, osuszanie budynków to sposób na uratowanie ich przed dalszym niszczeniem spowodowanym kontaktem z wodą. A że samo zrobienie tego nie jest wystarczające, należy jeszcze całą operację przeprowadzić prawidłowo, nie trzeba chyba nikomu powtarzać. Z tego też względu ekipa winna przeprowadzić osuszanie fundamentów jako pierwszą czynność dokonywaną na miejscu, gdyż jest to logiczne.

Niemniej ważnym elementem procesu jest wzięcie pod uwagę ukształtowania terenu. A przy tym na wstępnie należy oszacować ryzyko wystąpienia kolejnego zalania, które to całe osuszanie budynków obróciłoby w kompletną niwecz. Dodatkowo należy wiedzieć, że osuszanie fundamentów to nie takie hop siup dla wykonujących je w pocie czoła robotników. Należy więc tę pracę uszanować zamiast bezsensownie jeszcze dokładać im nowej. Zasadniczo, osuszanie budynków to coś za co najlepiej się brać kiedy już ma się pewność, że odpowiednie warunki zostały spełnione.

Czy niebezpieczeństwo powodzi zostało już zażegnane, czy może nadal istnieje szansa na rychłą powtórkę. Jeśli nie można powiedzieć tego na pewno, w takiej sytuacji osuszanie fundamentów nie będzie mądre.

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *